kanapka ze śledziem
Holandia,  Z podróży

Kanapka ze śledziem w Amsterdamie.

Holandia jest dla mnie krajem, do którego chce się ciągłe wracać. Według mnie jest piękna, ciekawa i niezwykła, a oprócz kanałów i wąskich kamienic może zaoferować swoje jedzeniowe ciekawostki. Jednym z takich dań, które jadam za każdym razem jak bywam w Amsterdamie i okolicach, jest kanapka ze śledziem (broodje haring po holendersku). Ogólnie śledzik dla nas nie jest czymś zaskakującym, tylko że nie robimy z nim kanapek na codzień. Ale Holendrzy robią, co za kreatywny naród 😉

Kanapka ta zawiera wszystko co lubię: miękką białą bułeczkę, pyszny, rozpływający się w ustach śledzik, oraz marynowaną cebulkę i ogórek.

Według mnie połączenie tych wszystkich składników ze sobą jest genialnym pomysłem. Śledzik bardzo lubi cebulę a lekka kwaśność kiszonych ogórków dodaje świeżości i kontrastu. W Polsce czy Ukrainie takie coś jedlibyśmy z talerza, a ten fakt że w Holandii możemy zjeść śledzia w kanapce jest swojego rodzaju dla nas czymś niezwykłym, a dlatego bardzo ciekawym.

Oczywiście są osoby które na przykład nie lubią cebuli czy kiszonych ogórków. W takim razie warto poprosić nie dodawać tych składników do kanapki. Mam przyjaciela, który gdyby zamówił sobie tą kanapkę to by dostał samą bułkę, bo nie lubi a ni śledzika, a ni cebuli, a ni kiszonych ogórków. Z nim na pewno do Holandii nigdy nie pojadę 😀

Kanapka ze śledziem jest uważana w Holandii jako przekąska street-food, dlatego znaleźć ją można w budkach z napisem Haring. Budki te znajdują się w różnych zakątkach miasta, mówię o Amsterdamie, ale na pewno w innych miastach też można je znaleźć.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *